29.07.2021 23:32:22
Nawigacja
Statut Stowarzyszenia
Zarząd i Członkowie
Deklaracja
Odznaka Absolwenta

Absolwenci Szkół od A do F
Absolwenci Szkól od Ł do R
Absolwenci Szkół od S do W
Absolwenci Szkół od Z do Ż

Najpopularniejsze tematy
Najnowsze fotki w galerii
Ostatnie komentarze
Ostatnio na forum

Wyszukaj
Regulamin strony
Kadra Pedagogiczna
Internat
Statki Szkolne - załogi
Fundusze Pamięci
Izba Pamięci
40 - lecie ukończenia Szkoły
Składki członkowskie 2013/2014
Składki członkowskie 2015
Składki członkowskie 2016
Składki członkowskie 2017
Składki członkowskie 2019
Ostatnie artykuły
Technikum Żeglugi Śr...
Bractwo Mokrego Pokł...
Spotkanie 18.11.2017
Zjazd
KNAGA - inne określe...
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

30/01/2021 20:44
26 stycznia b.r.odszedł od nas na wieczną wachtę nasz kolega -absolwent 1960r wydz. mechaniczny KAZIMIERZ SĘDZIK pogrzeb odbędzie się 01-02-2021 na cmentarzu osobowickim o godz. 15:20 (st

07/12/2020 12:58
Olkowi/54/Z okazji Urodzin,dużo zdrowia życzy:Bronek /54/.

21/04/2020 09:06
18 kwietnia, w dniu swoich 65 urodzin, zmarł Andrzej Kempa, absolwent TŻŚ z 1975 roku. Cześć jego pamięci!

07/07/2019 14:15
Skład aktualnego zarządu stowarzyszenia chyba nie jest taki jak podano...

12/01/2019 20:59
Józek masz już możliwośc

Nowa Strona Stowarzyszenia
Na ostatnim posiedzeniu Zarządu przedstawiono projekt graficzny i techniczny nowej strony wykonany przez kolegę Andrzeja Podgórskiego. Projekt uzyskał akceptację Zarządu i został opublikowany w internecie. Obecnie Administratorem strony jest Sekretarz Stowarzyszenia, moderatorem kol. Andrzej Podgórski.

Zbyszek Toporowicz korzystając z pomocy Andrzeja Podgórskiego zareagował w ten sposób na swoistą deklarację Wieska Konieczki zamieszczoną tuz po Zjeździe 60-lecia na stronie D.Bonka, zawierającą także jego apel do Administratora Strony Stowarzyszenia o właściwą reakcję.



Jeśli to Wiesiek czuł się admnistratorem strony Stowarzyszenia - apelował do samego siebie? Jesli TAK - to dlaczego nie uczynił zadość tym sugestiom? A jeśli NIE - dlaczego zżyma się teraz, że ponosi konsekwencje swej deklaracji?

Bardzo prosiłbym wszystkich absolwentów o branie odpowiedzialności za pisanie swych własnych tekstów i nie "odwracanie kota ogonem" w chwili, gdy podjęto jakieś konstruktywne decyzje. Stowarzyszenie ma w końcu stronę uporządkowaną i zgodną ze swymi oczekiwaniami. Obecnie po dokonaniu przez Zbigniewa Toporowicza cesji, właścicielem strony (domeny i serwera) jest Stowarzyszenie TŻŚ. Stosowne dokumenty zostaną wkrótce przekazane Zarządowi.

Zbyszek Toporowicz i Andrzej Podgórski

Komentarze
#1 | Wegrzyn Jozef 75d dnia 19.10.2007
I o to od samego początku chodziło, żeby właścicielem strony było Stowarzyszenie a nie jakaś prywatna osoba.... Strona jest legalnie finansowana ze składek członków Stowarzyszenia i wyraża tylko i wyłącznie ich opinie. Szkoda, że zmarnowaliśmy cały rok, żeby dojść do jedynego słusznego wniosku.

Odpowiedzialność za treść zamieszczanych artykułów ponosi Sekretarz, będący jednocześnie administratorem tej strony. W ten sposób dyskusję na temat właściciela i administratora uważam za zamkniętą, a wyrazy podziękowqania kieruję do Andrzeja Podgórskiego, który zgodził się opracować tą szatę graficzną.

Szkoda, że takiej szansy przez kilka miesięcy nie wykorzystał (a dostał ją od Zarządu Stowarzyszenie w skład, którego sam wchodzi) Wiesław Konieczko. Miał na to dużo więcej niż te "pięć minut", którymi teraz dyskredytuje pracę Zbyszka i Andrzeja. Nie będę już przypominał jak negatywnie na temat Stowarzyszenia wypowiadał się on i wielu innych na prywatnej stronie, którą jako administrator reprezentuje.

Pozdrawiam Zarząd Stowarzyaszenia i dziękuję za słusznie podjętą decyzję w sprawie nowej strony.
#2 | Pan Andrzej dnia 19.10.2007

Małe zamieszanie z wyświetlaniem się strony spowodowane było koniecznością przeniesienia wszystkich pozostałych plików z mojego prywatnego serwera (na którym projekt strony powstał i gdzie znajdował się do czasu akceptacji) na serwer Stowarzyszenia. Wyniknęło kilka drobnych problemów z procesem umieszczania fotografii w galeriach. Za utrudnienia przepraszam.
#3 | arekboss dnia 12.05.2008
Gratuluję.
Strona czytelna przejrzysta i gustowna.
Najważniwjsze ze jak sie wpisze w google "tżś" to pierwsza jest strona Stowarzyszenia.
Tak trzymać.
Arek
#4 | Pan Andrzej dnia 30.05.2008
Wobec rozsiewanych tu i ówdzie bzdur (najwięcej pisze na ten temat zwykle ten, kto najmniej się na tym zna) uzupełnię newsa o podstawową wiedzę z zakresu stron internetowych, aby nikt nie robił Wam wody z mózgu:

1. Domena - jest to adres internetowy strony i nie ma do niej żadnych kodów dostępu. Po prostu kupuje sie ją u dostawcy i rocznie wnosi opłatę za jej użytkowanie. Domena jest własnością Stowarzyszenia, co oznacza, że opłaty za jej użytkowanie wnosi Stowarzyszenie i nikt inny nie może używać takiego samego adresu w Internecie tak długo jak te opłaty są wnoszone. Domeną jest więc szereg liter tworzących adres: tzs-stowarzyszenie.eu , lub tzs-stowarzyszenie.home.pl . Domeny są droższe i tańsze zależnie od rangi, którą określa końcówka. Najdroższe są narodowe (.pl), nieco tańsze są komercyjne (.com, .com.pl), jeszcze tańsze są te o mniejszym znaczeniu (.info, .org,, .biz) oraz regionalne (.wroc.pl, gdansk.pl). Są też domeny darmowe (.prv.pl, .of.pl, .lap,pl, .za.pl .yoyo.pl, .friko.pl i mnóstwo innych). Niektóre z darmowych domen oferują także darmowy serwer. Brzydką cecha darmowych domen i serwerów jest całe mnóstwo reklam wyświetlanych bez naszego wpływu. Wystarczy wejśc na TŻŚ Memory, aby to zobaczyć.

2. Aby domena spełniała swą rolę "adresu" (wywołania strony internetowej) - musi prowadzić, kierować do serwera czyli komputera z plikami tworzącymi taką stronę. Serwer, a ściślej miejsce na nim udostępniają odpłatnie dostawcy. Dostęp do serwera wymaga znajomości hasła, aby móc założyć tam bazy danych i umieścić pliki składające się na stronę internetową. Domena może być wykupiona u innego dostawcy niż serwer, czyli może być "zaparkowana" zupełnie gdzie indziej w sieci globalnej niż pliki tworzące stronę internetową zgromadzone na dysku serwera innego dostawcy.

3. Żeby stworzyć projekt strony internetowej nie potrzebne są ani domena, ani dostęp do serwera klienta dla którego sie ten projekt opracowuje. Wymówki Wieśka K., że nie miał dostępu do serwera więc nie przygotował projektu - są dziecinne. Jesli strona jest pisana w języku HTML - mozna ja zaprezentować na dowolnym komputerze. Strona pisana w języku PHP wymaga zainstalowania oprogramowania serwera na komputerze, co jest skomplikowane dla nowicjuszy. Wiesiek K. mógł jednak przygotować projekt strony PHP na serwerze, do którego dostęp posiada (serwer strony Absolwentów), przedstawić projekt Zarządowi, a po jego akceptacji otrzymałby hasło dostępu do serwera Stowarzyszenia, aby przesłać za pomocą programu obsługującego FTP (File Transfer Protocol) przygotowane pliki. Identycznie postąpiłem ja z moim projektem. Opracowałem go, umieściłem na własnym serwerze i przedstawiłem publicznie pod ocenę. Zarząd nie mogąc przez ponad rok od przyjęcia stosownej uchwały doczekać się na jakąkolwiek propozycję Wieśka K. - zaakceptował moją pomoc, o którą poprosił Zbyszek. Jak można przeczytać czarno na białym wyżej - dało się projekt przygotować i przedstawić do akceptacji bez pozyskiwania jakichś tajnych kodów w czasie krótszym niż miesiąc.

4. Strona internetowa zbudowana w taki sposób jak ta strona Stowarzyszenia - nie wymaga hasła dostępu do serwera ani jakichś wydumanych kodów dostępu do domeny, aby można było nią zarządzać!. Wystarczy się zarejestrować jako użytkownik, a Główny Administrator (Sekretarz Stowarzyszenia) nada wybranym użytkownikom prawa do zarządzania treścią serwisu (uprawnienia Moderatora). Z tego co wiem - Sekretarz Stowarzyszenia poinformował Wieśka K. o tym. Zresztą identyczne zasady panują przecież w serwisie administrowanym przez Wieśka K. - nie trzeba mu tego chyba tłumaczyć. Trudno jednak nadać prawa komuś, kto nie zarejestrował się, a na dodatek brzydzi się wszystkim, czego "dotykał się ten człowiek...". Czas wyjść z piaskownicy. Stowarzyszenie jest dla dorosłych.

5. Jakie zresztą ma znaczenie kto, gdzie i kiedy.... skoro od czerwca 2006 (Duszniki) do października 2007 - a więc grubo ponad rok trwały nic nie wnoszące w tę sprawę pyskówki ex-Skarbnika, zobligowany do stworzenia strony Wiesiek K. nie zrobił nic w tym kierunku, poza wszczynaniem i podsycaniem niesnasek w środowisku, generowaniem niepoważnych dyskusji o "zamachach na jego ukochane dziecko-stronę" dokonywanych przez urojonych wrogów za pomocą "koni trojańskich" (pierwszy koń pojawił się na Nadborze w osobie znieważonej następnie wnuczki naszej zmarłej nauczycielki, drugi koń - to "Odznaka Absolwenta"Wink. Dziwne, że nie dostrzega prawdziwego, trojańskiego wałacha, gwałcącego jego "ukochaną stronę-Helenkę", a imię jego nie "czterdzieści i cztery" ale "siódemka i piątka".

6. Stowarzyszenie otrzymało w końcu stronę, jaką powinno mieć zaraz po zawiązaniu w Dusznikach. Zrobiła ją i teraz unowocześniła (jak widać na załączonym obrazku) za darmo, bez dotacji i medialnego szumu osoba, która najbardziej w absolwenckim gronie się na tym znała, ale najmniej odpowiadała pewnym osobom (trzem) i to z pobudek niemerytorycznych, ksenofobicznych, absurdalnych, nacechowanych zawiścią a przez to niskich i płytkich. Z tych samych pobudek nie odpowiada tym osobom to, że dołożyłem swoje "trzy grosze" do projektu Odznaki Absolwenta. Próbują więc ten znak ośmieszyć, wykpić i zdyskredytować ideę, jaka jego stworzeniu przyświeca. Zresztą zaraz po Dusznikach te same osoby wszczęły akcje ośmieszania i wykpiwania mojego poprzedniego projektu strony dla Stowarzyszenia, który przerodził się w obecną stronę Entuzjastów Żeglugi. Mogłaby ta strona być wspaniałą wizytówką naszego Stowarzyszenia, ale wcale nie żałuję, że tak się nie stało !. Kolega M. zaraz zrobiłby z niej śmietnik pełen "informacji domniemanych" lub "domniemań informacyjnych"...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Nasi partnerzy